"Batoracka rodzina" podczas Zjazdu z okazji 95-lecia istnienia Szkoły
 
 
Janusz Drewnowski, Czesław P. Uhma

 

Batory należał do tych szkół średnich, które wytworzyły szczególnie silne więzy pokoleniowe oraz szczególny rodzaj przywiązania i dumy ze szkolnych osiągnięć i tradycji. Więzi te powstawały w okresie uczniowskim i były podtrzymywane w późniejszych latach.

Były roczniki maturalne, które zorganizowały prężne samorządy klasowe, wydawały własne pisemka, wystawiały klasowe reprezentacje sportowe w wielu dyscyplinach, organizowały różne imprezy artystyczne i towarzyskie, wspólne wycieczki i obozy harcerskie. Przyjaźń zadzierzgnięta w szkole była często kultywowana, a nawet pogłębiana po ukończeniu szkoły. Niektóre roczniki tworzyły własne organizacje, urządzały częste spotkania i zjazdy. Młodzież batoracka spotykała się na studiach -głównie na Politechnice Warszawskiej, w organizacjach studenckich i korporacjach.

Dość wcześnie dostrzeżono potrzebę i celowość nawiązania łączności i współpracy między wszystkimi rocznikami absolwentów szkoły. Do powstania pierwszego Koła Wychowanków doszło na zjeździe zwołanym w 1928 r. z okazji 10-lecia szkoły. Pierwszym prezesem Koła był kol. Michał Kahl (mat. 1926), utalentowany prawnik i mówca, który niestety zmarł w sile wieku. Jego następcą został w roku 1934/1935 kol. Olgierd Nosowicz (mat. 1925), inżynier mechanik, ppor. rezerwy, żołnierz Września, jeniec Starobielska, zamordowany przez NKWD w 1940 r. Kolejnym prezesem Koła został w r. 1936/1937 kol. Maurycy Hauke (mat. 1929). Był on skoligacony ze szwedzką rodziną królewską, po wojnie osiadł w Szwecji i tam zmarł. Ostatnim przed wojną prezesem Koła Wychowanków był kol. Stefan Kwiatkowski (mat. 1931), doc. dr inż. elektryk. On też był jednym z inicjatorów reaktywowania działalności Koła w 1984 r. Jako członek Komitetu Redakcyjnego monografii szkoły opracował wraz z kol. Michałem Wilandem (mat. 1931) materiały biograficzne obejmujące około 800 biogramów wychowanków.

Przedwojenna działalność Koła była dość amorficzna. Zorganizowało ono jeden Zjazd Wychowanków (w 1938 r. na 20-1ecie szkoły) oraz zainicjowało spotkania kolejnych roczników maturalnych po zdanych egzaminach, tzw. herbatki u Pań Kanoniczek, których siedziba mieściła się na tyłach dawnego Ratusza na placu Teatralnym. Na Zjeździe w 1938 r. podjęto uchwałę w sprawie opracowania monografii szkoły. Mieli się tym zająć dwaj wybitni historycy: Stanisław Herbst i Eugeniusz Szwankowski, którym tradycje szkolne i warszawskie były szczególnie bliskie. Wojna przerwała działalność Koła, a realizacja wspomnianej uchwały przesunęła się o ponad pięćdziesiąt lat.

Bezpośrednio po wojnie o reaktywowanie Koła Wychowanków zabiegał energicznie kol. Jerzy Kaczyński (mat. 1927), prof. chemii na Politechnice Warszawskiej. Do wznowienia działalności Koła wówczas (i przez wiele dalszych lat) nie doszło z przyczyn politycznych, natomiast faktyczna działalność grupy wychowanków skupionych wokół Jerzego Kaczyńskiego (należeli doń m.in. Michał Glinka, Jerzy Kozłowski, Światozar Żytkow, Jerzy Staniszkis, Tadeusz Zieliński) była niezwykle owocna: brano udział m.in. w ekshumacji ciał poległych wychowanków szkoły i w urządzeniu kwater na wojskowym cmentarzu na Powązkach. Zapoczątkowano też. powojenne zjazdy wychowanków, których odbyło się dotychczas osiem.

I Zjazd odbył się 22 VI 1947. na 30-lecie Szkoły Batorego. Spotkali się na nim ocaleli wychowankowie i nauczyciele szkoły. Obecne były matki poległych bohaterów Kamieni na szaniec oraz ich duchowy przywódca, Aleksander Kamiński. Żyjący jeszcze wówczas dwaj pierwsi dyrektorzy szkoły, Zdzisław Rudzki i Wiktor Ambroziewicz, nadesłali na ręce organizatorów Zjazdu wzruszające listy.

Ten I Zjazd miał dla powojennej integracji środowiska batorackiego podstawowe znaczenie. Wymieniono informacje o zmarłych i ocalałych kolegach, nawiązano pierwsze kontakty, przystąpiono do odtwarzania ze świeżej jeszcze pamięci list imiennych kolejnych roczników maturalnych. Nawiązane zostały pierwsze kontakty z kolegami mieszkającymi za granicą. Otoczono opieką pierwszego. dyrektora szkoły, Zdzisława Rudzkiego, który złożony ciężką chorobą żył osamotniony w Bielsku-Białej. Wychowankowie na wniosek kol. Kaczyńskiego wysyłali mu miesięczną dotację, a gdy zmarł, zajęli się pogrzebem i ufundowali nagrobek, na którym corocznie składane są kwiaty.

II Zjazd odbył się w 1958 r. na 40-lecie szkoły. Komitetowi organizacyjnemu przewodniczył kol. Światozar Żytkow, obradom zaś Zjazdu Jerzy Hryniewiecki. Zjazd obradował w atmosferze październikowego przełomu. Podsumowano tragiczne wydarzenia ostatniego dziesięciolecia, do których w życiu szkoły i jej wychowanków należały:

  • niedopuszczenie do poświęcenia sztandaru 23 WDH, ufundowanego w 1948 r. przez wychowanków szkoły. Sztandar zniszczono, aresztowano drużynowego 23 WDH p hm. Michała Glinkę wraz z grupą starszych harcerzy;
  • 7 I 1949 r. w gmachu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego przy ul. Koszykowej został zamordowany Jan Rodowicz, legendarny "Anoda", por. AK, uczestnik wielu akcji bojowych, m.in. pod Arsenałem, ciężko, ranny w Powstaniu, odznaczony orderem Virtuti Militari i dwukrotnie Krzyżem Walecznych;
  • w 1952 r. władze wyrzuciły szkołę z jej siedziby przy ul. Myśljwieckiej, odebrały jej nazwę i patrona. Zniszczono archiwum szkoły, jej pamiątki i symbole.

Mimo rozproszenia uczniów Szkoły Batorego (część przeniesiono na ul. Czerniakowską, część na ul. Świętokrzyską), mimo prześladowań wychowanków, którzy walczyli w czasie okupacji w szeregach AK, nie udało się rodzimym stalinowcom zatrzeć śladów sławy i chwały Szkoły Batorego i wykreślić jej z pamięci i serc wychowanków. II Zjazd, który zgromadził rekordową liczbę przedstawicieli wszystkich roczników szkoły i dużą grupę kolegów z zagranicy, był tego dobitnym potwierdzeniem.

Na Zjeździe nastąpił pierwszy uroczysty Apel Poległych pod pamiątkową tablicą poległych i zmarłych wychowanków i nauczycieli szkoły, która została wmurowana w hallu pierwszego piętra gmachu szkoły przy ul. Myśliwieckiej, przywróconego w 1958 r. Szkole Batorego jako jej prawowita siedziba.

Na wniosek kol. Mariana Eile (mat. 1929), autora szkolnych szopek i redaktora szkolnych gazetek, a po wojnie twórcy i redaktora tygodnika "Przekrój" oraz animatora życia teatralnego i plastycznego na terenie Krakowa, Zjazd podjął uchwałę, aby batoracy wszystkich roczników mówili sobie po imieniu, tworząc jedną wielką rodzinę.

III Zjazd Wychowanków odbył się w 1969 r. na 50-lecie szkoły. Komitetowi organizacyjnemu przewodniczył kol. Andrzej Wrotnowski (mat. 1941), inżynier ceramik, żołnierz AK z batalionu "Zośka". Obradom Zjazdu przewodniczył kol. Jerzy Hryniewiecki. W pierwszym dniu Zjazdu wygłoszono następujące referaty, które stanowiły cenne przyczynki do historii Szkoły:

  • Stefan Wysocki: O tajnych kompletach w czasie okupacji,
  • Bohdan Zalewski: Działalność Koła Matek,
  • Andrzej Wrotnowski: Udział wychowanków szkoły w II Wojnie Światowej,
  • Edmund Kujawski: Udział wychowanków szkoły w życiu kraju.

W drugim dniu Zjazdu złożono wieńce na grobach poległych i zmarłych Wychowanków i nauczycieli, a na jego zakończenie odbył się uroczysty koncert muzyczno-poetycki z udziałem Jerzego Adamczewskiego, Jerzego Antepowicza, Barbary Hesse-Bukowskiej, Jana Matyjaszkiewicza i Bohdana Zalewskiego.

IV Zjazd Wychowanków odbył się w 1979 r. na 60-lecie szkoły, a V w 1988 r. na 70-lecie szkoły. Na czele Komitetu Organizacyjnego tego Zjazdu stał kol. Włodzimierz Breiter (mat. 1949), a obradom przewodniczył prezes Koła Wychowanków prof. Andrzej Sołtyński (mat. 1942). Po raz pierwszy oficjalnie w kościele przy ul. Łazienkowskiej pod wezwaniem Matki Boskiej Częstochowskiej odprawiona została dla uczestników Zjazdu uroczysta Msza święta, koncelebrowana przez wychowanka szkoły, ks. dziekana Józefa Urcusa. Obrady Zjazdu toczyły się w Audytorium Maximum Uniwersytetu Warszawskiego (z referatem kol. E. Boreckiej) i na terenie szkoły. W drugim dniu Zjazdu odbył się szczególnie uroczysty Apel Poległych pod tablicą pamiątkową, zorganizowano spotkania w grupach klasowych oraz bardzo udany kominek harcerski. Zjazdy spełniały doniosłą rolę w podtrzymywaniu więzów przyjaźni i kultywowaniu tradycji szkoły oraz tradycji sławnej "Pomarańczarni". "Dzięki nim -zauważa jeden z powojennych wychowanków szkoły - młodsi wychowankowie mogli nawiązać łączność ze swymi starszymi kolegami (często ludźmi bardzo znanymi i zasłużonymi dla polskiej kultury i nauki), do których grona nieustannie dołączali po zdaniu egzaminów maturalnych. Młodzież ucząca się w powojennym Liceum przez całe lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte swoją nauką i pracą tworzyła historię szkoły, ciągle zachowując poczucie wspólnoty ze starymi kolegami."

Trzeba na tym miejscu z przykrością stwierdzić, że wobec braku należycie zorganizowanego archiwum zarówno szkoły, jak i organizacji wychowanków, materiały ze zjazdów, często bardzo cenne, zachowały się w stanie szczątkowym.

W okresach między zjazdami utrzymywane były - mimo licznych przeszkód, a nawet niebezpieczeństw - kontakty listowne, a także spotkania koleżeńskie poszczególnych roczników maturalnych. Duże znaczenie miał redagowany i rozsyłany przez kol. Tadeusza Glazera (mat. 1927) biuletyn informacyjny. Docierał on do batoraków rozsianych w kraju i po całym świecie w okresie Świąt Bożego Narodzenia wraz z życzeniami Świątecznymi i noworocznymi. Był to na przestrzeni wielu trudnych lat jedyny często -obok listów prywatnych -sygnał batorackiego braterstwa, za który należą się kol. Glazerowi słowa wdzięczności i uznania.

W latach osiemdziesiątych upowszechnił się piękny zwyczaj obchodzenia 50-lecia matur. Obchody takie odbyły dotychczas roczniki 1932, 1935, 1936, 1939, 1940, 1941 oraz 1950, 1951, 1952 i 1953. Z okazji kolejnych zjazdów ponawiano starania o zarejestrowanie organizacji skupiającej wszystkich wychowanków szkoły i umożliwiającej szerszą i bardziej systematyczną działalność. Stało się to możliwe dopiero w 1989 r., kiedy to w obliczu nieuchronnego fiaska totalitarnego systemu udało się wreszcie utworzyć i zarejestrować w sądzie pełnoprawne Stowarzyszenie Wychowanków Gimnazjum i Liceum im. Stefana Batorego w Warszawie.

Formą przejściową było działające w latach 1984-1989 przy Mokotowskim Oddziale Towarzystwa Przyjaciół Warszawy Koło Wychowanków Szkoły Batorego. Powstało ono z inicjatywy kilku przedwojennych wychowanków szkoły, spotykających się w gościnnym domu kol. Jerzego Kozłowskiego (mat. 1936), harcmistrza, drużynowego konspiracyjnej 23 WDH, ppor. AK, w Powstaniu komendanta hufca Sródmieście-Południe. W spotkaniach tych uczestniczyli: Antoni Bieniaszewski, Jerzy Drewnowski, Józef Koziński, Edmund Kujawski, Stefan Wysocki, Andrzej Wyczański.

Pod koniec lat siedemdziesiątych zaczęły się ukazywać w PIW-owskiej serii Biblioteka Syrenki monografie zasłużonych warszawskich szkół Średnich. Uznano, że w serii tej nie może zabraknąć monografii Szkoły Batorego, bezsprzecznie jednej z najlepszych placówek oświatowo-wychowawczych II Rzeczypospolitej. Uświadomiono sobie, że wykonanie tego zadania będzie z każdym rokiem trudniejsze wobec szybkiego wykruszania się starszych roczników i dlatego nie należy zwlekać z podjęciem odpowiednich prac. W domu kol. Kozłowskiego odbyło się w r. 1983 kilka spotkań, w wyniku których wykrystalizowała się generalna koncepcja monografii szkoły, którą opracowali Andrzej Wyczański i Edmund Kujawski. W dniu 19 II 1984 r. doszło do powstania wspomnianego Koła Wychowanków Szkoły Batorego, które stworzyło dla realizacji głównego zadania ramy organizacyjne i środowisko opiniotwórcze. Stało się tak głównie za sprawą pierwszego prezesa Koła, kol. Janusza Drewnowskiego (mat. 1932). Potrafił on nawiązać łączność ze skupiskami batorackimi w kraju i za granicą, inicjować spotkania nieformalne (m.in. w kawiarni "Na Rozdrożu"), stwarzać prawdziwie koleżeńską atmosferę, preferować spontaniczność inicjatyw, unikać formalizowania i biurokracji. Dzięki temu powstała grupa aktywnych działaczy Koła, zaczęły napływać relacje i wspomnienia przedstawicieli różnych roczników maturalnych, a także dokumenty i materiały ikonograficzne. Wobec zniszczenia archiwum szkoły były to bezcenne źródła zastępcze, bez których opracowanie monografii szkoły nie byłoby możliwe.

To główne zadanie Koła, a następnie Stowarzyszenia było przez wiele lat (1983-1993) realizowane przez Komisję Historyczną i Komitet Redakcyjny, którym przewodniczył kol. Edmund Kujawski. Do grona najaktywniejszych współautorów monografii należeli: Witold Grabski, Stefan Kwiatkowski i Michał Wiland, którzy ustalili imienne listy przedwojennych i wojennych roczników maturalnych, listę poległych i zmarłych w latach II Wojny światowej batoraków i nauczycieli oraz opracowali około 800 biogramów wychowanków szkoły, Andrzej Leśniewski, Adam Ponikowski, Zdzisław Radwański, Kazimierz Sułowski, Stanisław Werner -autorzy cennych wspomnień oraz niektórych rozdziałów monografii.

Pracami Komisji Historycznej i Komitetu Redakcyjnego zdołano zainteresować szersze grono wychowanków. Przyczyniły się do tego takie przedsięwzięcia, jak:

  1. Rozpisanie ankiety zawierającej 28 pytań, na którą odpowiedziało około 100 wychowanków;
  2. Cykl spotkań dyskusyjnych stanowiących forum prezentacji koncepcji i wyników prac nad monografią szkoły:
    • Witold Staniszkis: Pierwsze 10-lecie Szkoły Batorego,
    • Kazimierz Sułowski: Z dziejów 23 WDH,
    • Stanisław Werner: Obozy i zloty, w których uczestniczyła 23 WDH,
    • Zdzisław Radwański: Wspomnienia z ulicy Kapucyńskiej 21,
    • Leszek Dulęba i Jerzy Hryniewiecki: Spotkania ze szczepem "Pomarańczarnia",
    • Tadeusz Nowacki: Dyrektor Wiktor Ambroziewicz,
    • Edmund Kujawski: Z dziejów tajnego nauczania;
  3. Apel Poległych Nauczycieli -10 warszawskich szkół średnich (listopad 1984 r.) poprzedzony prelekcją E. Kujawskiego;
  4. Udział w wystawie Albumy szkolne (Królikarnia, 19 X 1985 -10 III 1986), na której historia Szkoły Batorego została ukazana w bardzo bogatym zestawie fotogramów i dokumentów. Zwiedziło ją wielu batoraków, wpisując swoje uwagi do Księgi pamiątkowej. Witold Staniszkis napisał: "Ekspozycja wspomnień i fotografii została znakomicie zaprogramowana i wyeksponowana. Materiał ten jest wart konserwacji i udostępnienia następnym generacjom." Podobny postulat zgłaszali m.in. Danuta Bytnar-Dziekońska, Anna Zawadzka, Zdzisław Sadowski, Andrzej Sołtyński. Zorganizowanie stałej ekspozycji na terenie szkoły, m.in. galerii portretów zasłużonych nauczycieli i wychowanków, nadal czeka na realizację;
  5. Audycje radiowe i telewizyjne poświęcone Szkole Batorego.

Wspomniane prace były kontynuowane w okresie kadencji kolejnych władz Koła za prezesury kol. Zbigniewa Purzyckiego (czerwiec 1986 - listopad 1989) oraz kol. Andrzeja Sołtyńskiego (listopad 1989 -wrzesień 1992). Na okres kadencji kol. Sołtyńskiego przypadają takie ważne wydarzenia, jak:

  • ufundowanie popiersia patrona szkoły i umieszczenie go na opustoszałym od 1940 r. cokole na wewnętrznym dziedzińcu szkoły;
  • zacieśnienie współpracy z dyrekcją szkoły, min. wspólne organizowanie w dniu urodzin Patrona szkoły - króla Batorego (27 IX) - corocznego święta szkoły
  • zainicjowanie koleżeńskich spotkań w okresie Świąt Bożego Narodzenia ("opłatki") i Świąt Wielkanocnych ("jajeczka");
  • udział w wystawie poświęconej dziejom warszawskich szkół średnich w Muzeum na Woli (batoriańską część ekspozycji przygotował E. Kujawski).

Do prac nad historią szkoły włączyło się również młodsze pokolenie batoraków z lat 1945-1952. Koledzy Andrzej Glass i Stanisław Szelichowski zredagowali pierwszą wersję historii szkoły po wojnie, jej odradzania się i likwidacji przez ówczesne władze ze względów politycznych. Wykorzystując wspomnienia napisane przez kilka koleżanek i kolegów pokusili się o odtworzenie powojennych początków Batorego.

Wiele było dyskusji nad powojennymi losami szkoły, która wprawdzie została reaktywowana w 1958 r., ale przeżywała złe okresy zarówno pod względem poziomu nauczania, jak i kierunku oddziaływania na młodzież. Niektórzy przedwojenni absolwenci odżegnywali się całkowicie od Batorego działającego po wojnie, a zwłaszcza po r. 1958. Jednak trzeba zaznaczyć, że szczególnie od r. 1970 Batory miał liczne sukcesy pedagogiczne, o czym świadczą zarówno wyniki olimpiad i konkursów międzyszkolnych, jak też liczby uczniów zdających corocznie z powodzeniem na wyższe studia. Przeważył ostatecznie pogląd, że historii nie da się zmienić. Że wszystko, co się działo, jest obiektywną prawdą historyczną. No i że wreszcie, zwłaszcza po r. 1990, Batory stał się już szkołą prawdziwie polską. Szkołą, do której nadal warto się przyznawać i być dumnym z jej osiągnięć, tak w przeszłości, jak i w czasach współczesnych. Dlatego też następna Komisja Historyczna będzie miała wdzięczne pole do opracowania pięćdziesięciu powojennych lat działa1ności Szkoły Batorego.

Rejestracja 30.VI.1989 Stowarzyszenia Wychowanków Gimnazjum i Liceum im. Stefana Batorego wpłynęła na rozszerzenie jego działalności: wydanie w 1990 r. Materiałów biograficznych opracowanych przez S. Kwiatkowskiego i M. Wilanda (II wydanie rozszerzone i poprawione ukazało się w 1993 r.); uporządkowanie ewidencji i statystyki dotyczącej wychowanków szkoły (z uwzględnieniem specjalizacji zawodowej i osiągnięć wychowanków); objęcie, w miarę potrzeby i posiadanych środków, opieką, pomocą materialną i duchową wychowanków, nauczycieli i ich rodzin; otoczenie opieką grobów poległych i zmarłych wychowanków i nauczycieli szkoły.

Warto również odnotować ukazanie się w Polskim Słowniku Biograficznym biogramów pierwszych dyrektorów szkoły: Zdzisława Rudzkiego, Mieczysława Radwańskiego, opracowanych przez M. Gettera i E. Kujawskiego.

Najważniejszym osiągnięciem zarówno Koła, jak i Stowarzyszenia Wychowanków, jest niewątpliwie opracowanie i doprowadzenie do wydania Przez Państwowy Instytut Wydawniczy w serii Biblioteka Syrenki monografii Szkoły Batorego w dwóch tomach. Tom I obejmuje lata 1918-1944 tom II -lata 1945-1993.

Głównym zadaniem na najbliższe lata jest odpowiedź na pytanie: na jakich wartościach, dokonaniach i celach oprzeć działalność Stowarzyszenia Wychowanków. Jest to, krótko mówiąc, pytanie o tożsamość szkoły i jej wychowanków. Roczniki przedwojenne, wychowane w kulturze symboliczno-romantycznej, które były inicjatorami tworzenia organizacyjnej platformy dla wspólnej działalności wychowanków, schodzą już z tego świata. Punkt ciężkości efektywnego działania Stowarzyszenia Wychowanków przenosi się na roczniki powojenne. Wspomniane roczniki dzieli czas historyczny i odmienne doświadczenia. Ale właśnie dlatego powinny one dopracować się wspólnie systemu wartości i tradycji określających tożsamość szkoły. W tym celu należy upowszechnić znajomość okresu przedwojennego i wojennego, dość wszechstronnie (choć może nie dość krytycznie) opisanego w tomie I monografii szkoły, oraz zorganizować badania nad trudną i powikłaną powojenną historią szkoły, wydobywając z niej przejawy niepodległego polskiego ducha, a piętnując oportunizm i służalczość. Dopiero na tej podstawie można będzie dokonać wyboru tradycji wciąż ważnych i żywych, a także odpowiedzieć na wyzwanie nadchodzących lat.

Okres 1992-98 zaznaczył się przede wszystkim pracami organizacyjnymi nad dwoma Zjazdami Wychowanków: z okazji 75-lecia w 1993 r. i 80-lecia w 1998 r.

Bieżąca działalność Stowarzyszenia przebiegała pod znakiem dążeń do utrwalania tradycji szkolnych, umacniania koleżeństwa pomiędzy coraz liczniejszymi rzeszami dziewcząt i chłopców kończących Batorego, możliwie ścisłego współdziałania z młodzieżą i kierownictwem oraz personelem Szkoły. Trzeba było rzecz jasna prowadzić normalną działalność organizacyjną zapewniając środki finansowe na jej rozwijanie.